Malgosia

Ania

Magda
piątek, 22 marca 2013

Nie sądziłam, że nastąpi to tak szybko, ale sytuacja była na tyle zabawna, że postanowiłam ją zapisać.

Kąpiemy Magdę (1;1). Malutka wyciąga rączki w geście "dajcie mi to" i mówi tatatatatatata!
Ja: ale przecież tata jest tu.
Chwila skupienia na twarzy Magdy, a po chwili z tym samym gestem: mamamamamama!


Tagi: magda
21:49, aja_gogo , rozmówki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 stycznia 2013

"Patrz tato jak się pieski fajnie w pociąg bawią" powiedziała Małgosia (7;1) jadąc do szkoły.
Niby wie, że tatuś przekazuje mamusi nasionko podczas przytulania, ale nikt jej przecież nie powiedział, że psy też mogą być tatusiem i mamusią.

czwartek, 20 grudnia 2012

Kilka dni temu wspominałam tęsknie jak niegdyś 4-letnia Małgosia rozśmieszała nas swoimi wersjami kolęd:

http://papuzkowo.blox.pl/2010/01/Hej-Koleda.html

Myślałam, że na następne będę musiała czekać, aż Magda zacznie mówić. Otóż nie. Wczoraj u Małgosi (7;0) były Jasełka, na których jedna z dziewczynek śpiewała kolędę "Jezus malusieńki". Po powrocie do domu Małgosia pyta: Czy rondel to taki rodzaj nakrycia głowy?
Ja: Raczej nie ma takiego nakrycia głowy.
M: To dlaczego w kolędzie jest "rondel z głowy zdjęła"? 

piątek, 10 sierpnia 2012

Małgosia (6;7): Mamo, a co to jest?
Ja: Krem
M: A do czego?
Ja: Do twarzy
M: Tak? A myślałam, że na zmarszczki.

piątek, 20 lipca 2012

Jakiś czas temu pojechałam z Małgosią (6;7) do centrum handlowego celem nabycia kostiumu-kąpielowego-obowiązkowo-dwuczęściowego-najchętniej-różowego. Niestety zakupy się nie udały, bo to co podobało się mnie, niekoniecznie podobało się Małgosi, a to co podobało się Małgosi, niekoniecznie podobało się mojemu portfelowi. Po powrocie do domu, moja mama zaproponowała, że poszuka czegoś koło siebie, na co ja, żeby w ciemno nie kupowała, bo najlepiej jak Małgosia przymierzy.

Jednak wczoraj będąc na zakupach znalazłam i kupiłam sama kostium. Wieczorem Małgosia przymierzając go nie mogła się nadziwić:
- Jaki ładny kolor (różowy) i z taką falbanką; dokładnie taki jak chciałam.

Ja: Cieszę się, że Ci się podoba. A nie jest za duży?

M:  Nie, jest idealny... chociaż kupowałaś go po ciemku.

Usypiam wieczorem Magdę, a za ścianą dziewczyny się kąpią. Tym razem, o dziwo, zgodnie i bez słownej "przemocy".

Ze słów, które słyszę wnioskuję, że dziewczynki uczą się z tatą angielskiego: good evening, good night, good morning, etc. Nagle lekcja nabiera tempa i zmienia charakter na zdecydowanie bardziej rozrywkowy:

If you want to be sexy, you must drink a lot of pepsi!


Open pepsi... you are sexy!

poniedziałek, 16 lipca 2012

Tata, jak co wieczór, kąpie dziewczyny. Mnie przy tym nie ma, i gdybym nie znała swoich dzieci, to po odgłosach odchodzących z łazienki mogłabym wywnioskować, że są poddawane ostrym torturom. W rzeczywistości to jednak męża mi szkoda. Co jakiś więc czas chodzę na inspekcję, coby go duchowo wesprzeć ;)

Kilka dni temu już po kilku minutach pobytu w łazience stwierdziłam:
Oj dziewczyny, Wam to trzeba zaostrzyć dyscyplinę.

Małgosia (6;6): Dyscyplinę? A co to takiego?

Ja: to jest właśnie to czego wam brakuje.

piątek, 13 lipca 2012

Nasza pierwsza córcia (Małgosia, lat 6 i 7 miesięcy) dołączyła do grona szczęśiwców jeżdżących na dwóch kółkach.

 

C.d.n., czyli czekamy na Anię i Magdę :)

środa, 11 lipca 2012

Niedzielne śniadanie. Rozmowa o pogodzie :P
W pewnej chwili Ania (4;6) się wyłamuje:

A: Mamo, a czy ty będziesz miała drugiego dzidziusia?

Ja: Nie, a dlaczego pytasz?


A: Bo brzuszek masz taki pełny.

No i po śniadaniu. Nie byłam w stanie dokończyć kanapki. 

Tagi: ania
10:23, aja_gogo , rozmówki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 marca 2012

Małgosia (6;3): - Mamo, zobacz co znalazłam pod kanapą!
- Co? Pytam z kuchni.
- Szwa!
- Chyba wsza.
- Wsza?
- No wsza, yyy... znaczy wesz.
- Nie. To co wychodzi nie z dziurkacza, tylko z tego drugiego.
- Aaa, chodzi Ci o zszywkę.
- A no tak, zszywka.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11